Różnie uÅożyÅa siÄ inauguracja nowego sezonu koszykarskiej ekstraklasy dla zespoÅów z Pomorza. W miniony weekend powody do zadowolenia mieli kibice w Gdyni, gdzie AMW Arka pewnie pokonaÅa ÅlÄ sk WrocÅaw. Zdecydowanie mniej udane mecze odnotowaÅy drużyny z Sopotu oraz SÅupska, które poniosÅy porażki przed wÅasnÄ publicznoÅciÄ
Sezon koszykarskiej ekstraklasy od mocnego akcentu rozpoczÄÅa AMW Arka Gdynia. Gdynianie przed wÅasnÄ
publicznoÅciÄ
zaprezentowali ÅwietnÄ
formÄ i pewnie pokonali ÅlÄ
sk WrocÅaw 95:70. Spotkanie miaÅo także wyjÄ
tkowy oprawÄ – mecz staÅ siÄ okazjÄ
do uhonorowania legendarnego zawodnika Adama Hrycaniuka
Od pierwszych minut gospodarze przejÄli peÅnÄ
kontrolÄ nad boiskiem, nie dajÄ
c rywalom z WrocÅawia, wystÄpujÄ
cym w rozgrywkach Eurocupu, wiÄkszych szans na nawiÄ
zanie wyrównanej walki
SÅUCHAJ INFORMACJI: KLËKA, 05.10.2026
Z postawy drużyny i przebiegu spotkania zadowolony byÅ sztab szkoleniowy oraz gracze żóÅto-niebieskich:
"PoczÄ tek sezonu, taki pierwszy mecz, idealny mecz po prostu dla kibiców, dla Adama Hrycaniuka, który bardzo uhonorowany byÅ dziÅ i zasÅużyÅ na to. Dla niego też chcieliÅmy to zrobiÄ"
. – Mantas Cesnauskis, trener AMW Arki Gdynia
"Najważniejsze jest to, jak caÅa drużyna wyglÄ daÅa i że pokonaliÅmy drużynÄ, która uczestniczy w rozgrywkach Eurocupu tak naprawdÄ 25 punktami i od poczÄ tku do koÅca dominowaliÅmy"
. – Filip Kowalczyk, rozgrywajÄ cy AMW Arki Gdynia
Mniej powodów do radoÅci mieli kibice w SÅupsku. Energa Czarni ulegÅa we wÅasnej hali Legii Warszawa 76:79. Mimo że sÅupszczanie przez caÅe spotkanie utrzymywali kontakt z rywalem i do ostatnich minut pozostawali w grze o zwyciÄstwo, w kluczowych momentach zabrakÅo im skutecznoÅci w ataku.
PostawÄ swojej drużyny oraz siÅÄ przeciwnika po zakoÅczeniu pojedynku podsumowaÅ szkoleniowiec gospodarzy:
"Mistrz Polski okazaÅ siÄ za mocny" – Krzysztof Szablowski, trener Energi Czarnych SÅupsk
Najtrudniejszy poczÄ tek sezonu zanotowaÅa Energa Trefl Sopot, która przed wÅasnymi trybunami przegraÅa z Dzikami Warszawa 63:102. PrzeÅomowym momentem meczu okazaÅa siÄ druga poÅowa, w której goÅcie z Warszawy zaczÄli szybko powiÄkszaÄ przewagÄ, a sopocianie nie potrafili znaleÅºÄ skutecznej odpowiedzi na ich ofensywnÄ grÄ.
SytuacjÄ Trefla w koÅcówce spotkania dodatkowo skomplikowaÅy problemy z przewinieniami. W ostatniej kwarcie zespóÅ z Sopotu musiaÅ radziÄ sobie bez swojego kluczowego zawodnika, Jakuba Schenka, który opuÅciÅ parkiet z powodu limitu fauli.
Autor: Sylwia Bartosik,
Opracowanie: RafaÅ Prokop
Fot. Radio Kaszëbë
CZYTAJ WIÄCEJ